Manualne oczyszczanie twarzy

Zmagasz się z trądzikiem i zaskórnikami? Pewnie wiele razy doradzano Ci, abyś udała się do kosmetyczki na manualne oczyszczanie twarzy. Jednak Ty miałaś pewne obiekcje co do tego pomysłu. Obawiałaś się bólu, jeszcze większych problemów ze skórą. Wytłumaczę Ci teraz jak to wygląda, a przekonasz się, że nie taki diabeł straszny, jak go malują.

Przygotowanie
Na samym początku kosmetyczka powinna przeprowadzić z Tobą wywiad kosmetyczny, aby dowiedzieć się o Twojej przeszłości chorobowej, Twoich alergiach i uczuleniach. Powinna przeprowadzić też diagnozę skóry, aby ocenić, czy Twoja skóra dobrze zniesie zabieg manualnego oczyszczania twarzy. Następnie, gdy nie będzie żadnych przeciwwskazań do wykonania zabiegu, nastąpi przygotowanie do zabiegu.

Rozpulchnienie
Pierwszą rzeczą, którą powinna zrobić kosmetyczka, to porządny demakijaż oczu, ust i twarzy. Później powinna przywrócić odpowiednie pH skóry, za pomocą tonika. Następnie prawdopodobnie nałoży Ci na twarz maskę rozpulchniającą lub skieruje na Twoją twarz wapozon. Wapozon to takie urządzenie, które wytwarza mgiełkę ciepłej pary wodnej. Z rozgrzanej skóry łatwiej jest usunąć zmiany skórne. Następnie kosmetyczka sięgnie po igłę (aby nakłuć zaskórniki zamknięte oraz prosaki) oraz po łyżeczkę unny (aby pozbyć się zaskórników otwartych). Po usunięciu wszelkich zmian, zdezynfekuje skórę wodą utlenioną i darsonwalem (specjalnym sprzętem, który wykorzystuje do zdezynfekowania prąd). Na zakończenie zabiegu nakłada się maskę chłodzącą. Twoja skóra przez jakiś czas będzie w idealnym stanie, a Ty będziesz mogła zapomnieć o czarnych punktach na swojej twarzy.

Scroll to top